czwartek, 18 maja 2017

FAQ • Mysz

Myszka to małe, słodkie i urocze stworzonko. Jednak małe nie oznacza mniej obowiązków. Mysz to zwierzę jak każde inne, wcale nie mniej ważna pod tym względem niż pies czy kot, wymagające odpowiednich warunków - o których niestety nie każdy zdaje sobie sprawę.

Witam w FAQ dla osoby początkującej!
Jeśli ktokolwiek zastanawiał się nad nabyciem to myślę, że poniższe informację pozwolą mu rozwiać wątpliwości. Wszystkie informacje oparte są na moich wieloletnich doświadczeniach oraz naukach od doświadczonych osób.


1. Co powinny jeść?
Karma musi być odpowiednio zbilansowana. Naszej myszy nie wystarczy karmić karmą 'x' dostępną w markecie - jest ona strasznie uboga. Jedną z polecanych firm jest Versele Laga Nature Mouse oraz Mixerama. Przede wszystkim powinniśmy karmić karmą przeznaczoną dla myszy, ponieważ np. karma dla chomików jest dla myszy tucząca. Suplementować dodatkowo ziołami z Herbal Pets bądź JR Farm oraz niektórymi owocami i warzywami. Warto wiedzieć co można podawać myszkom, a co im szkodzi.



  2. Jakie wymiary klatki?
Wymiary muszą przypadać odpowiednio do wielkości naszego stada. Przykładowo dwie samice powinny mieć lokum o długości min. 50cm. Musimy pamiętać, że przestrzeń trzeba jeszcze urządzić, a to trochę powierzchni zajmuje, więc przy mniejszym lokum jest to ograniczone i myszki nie mogą swobodnie się poruszać. Dlatego wg mnie minimum powinno być właśnie min. 50cm. Nie ważne czy siedzi tam jeden samiec czy dwie myszy 

3. Klatka czy akwarium? 
Tak naprawdę oba mają plusy i minusy. Ja na początku trzymałam myszy w klatkach, a konkretniej w ALEXACH, jednak potem zaopatrzyłam się w akwarium. Jeśli decyzja pada na akwarium należy pamiętać o zabezpieczeniu góry - trzeba wykonać pokrywę z siatki metalowej.
Klatka ALEX 60cm.
4. Myszy to samotniki?
Nie, choć kiedyś przyjmowało się, że samiec to samotnik i powinien być sam. Otóż jest to mit, ponieważ samce mogą tworzyć stado. Tyle, że trzeba im dobrać odpowiednią powierzchnię klatki by nie wyznaczały terytoriów i nie dochodziło między nimi do krwawych bójek. Wbrew pozorom im mniejsza tym lepiej (zupełnie przeciwnie niż w przypadku samic).
U mnie stado samców składało się z 6 osobników i byli oni w Alexie 60. Bójki co prawda się zdarzały, ale co najwyżej były to drobne sprzeczki.
Co do samiczek to zawsze muszą być minimum dwie ponieważ są silnie stadne i samotna nie jest szczęśliwa. Jest osowiała i często choruje.
Należy pamiętać też o tym, że myszy nie przywiązują się do właścicieli tak jak choćby pies. Najlepiej czują się w mysim towarzystwie.
Moje stado samców. :)
5. Jaki odpowiedni kołowrotek?
Kołowrotek musi mieć minimum 17cm. Niestety mniejszy sprawia, że kręgosłup myszy się stopniowo deformuje - wykrzywia powodując cierpienie myszy i czyniąc ją w ten sposób kaleką. Drugą sprawą jest odpowiedni typ kołowrotka. Jest ich kilka: niepełny, siatkowy, kulisty, zabudowany i pół-zabudowany oraz dysk. Wszystkie są bezpieczne dla naszych milusińskich oprócz kołowrotka niepełnego. Kołowrotek niepełny charakteryzuje się przerwami między szczebelkami oraz efektem nożyc (kiedy myszka nagle zdecyduje się przerwać bieg, a postanowi wyjść może przez przypadek znaleźć się pomiędzy dwoma szczeblami pomiędzy kołowrotkiem, a stojakiem).
Polecane kołowrotki
6. Poidło czy miska?
Ja miałam oba, jednak miska służyła tylko do karmy i tak też polecam. W przeciwnym razie woda zawsze po godzinie była zasypana trocinami i trzeba było wymieniać.

7. Jakie zabawki dla myszy?
Mnóstwo akcesorii jest dostępnych w sklepach zoologicznych, ale tak naprawdę zabawki mogą być nawet ze zwykłego kartonu, np. jako domek. Jednak ważne, by nie było na nim kolorowych nadruków np. pudełka po herbacie. Jeśli macie chęci i odrobinę wyobraźni (choć w dzisiejszych czasach można nawet odpalić youtube z mnóstwem tutoriali) to z drewnianych kołków, patyczkach po lodach oraz drewnianych półek jesteście w stanie stworzyć prawdziwy park rozrywki dla myszek! A przecież rzeczy wykonane własnoręcznie cieszą najbardziej, prawda? :)

8. Co dać na podłoże?
Na ściółkę najlepiej dać trociny. Jednak nie wystarczą pierwsze-lepsze trociny z półki. Przy zakupie musimy zwrócić uwagę na to, by nie pyliły, ponieważ myszki mają delikatny układ oddechowy. Ja używałam trocin z Chipsi, bardzo fajne, niepylące i wydajne. Obecnie dostępne są także trociny zapachowe, np. o zapachu cytryny - ale tego absolutnie nie kupujemy - może uczulać.
Jeśli chodzi o pellet/żwirek drewniany to m
ożna go mieszać z trocinami, jednak sam nie jest polecany, ponieważ myszki nie mają zbytnio jak w nim kopać oraz jest twardy dla małych stópek.

9. Jak oswoić?
Jest kilka metod. U mnie zawsze sprawdzało się noszenie ze sobą myszek po domu na ramieniu czy szyi - bardzo szybko się wtedy oswajały. 
Drugą, dobrą metodą jest włożenie bądź wykonanie np. hamaka z kawałka materiału naszego nieużywanego ubrania - myszki wtedy oswajają się z naszym zapachem w klatce. 
Trzecia to wejście do wanny, położenia w nim myszki i czekamy, aż sama zacznie podchodzić i powoli się oswajać, jednak z tego nigdy nie korzystałam - nie jestem do końca przekonana do tej metody jak i jeden fakt, że nie posiadam wanny..
Czwarta - kiedy przychodzi pora karmienia, wysypujemy karmę na ręke i wkładamy do klatki. Czekamy aż myszka wejdzie nam na rękę.
Najważniejsza rada: cierpliwość! Oswajanie może trwać dzień, 3 dni, tydzień, dwa, miesiąc, a czasem zawsze będą takimi strachajłami i nic na to nie poradzimy. Wszystko zależne od charakteru myszy jak i naszego zaangażowania. Dlatego nie zrażajcie się mimo wszystko.

10. W jaki sposób łączyć?
I w tym wypadku musimy być bardzo cierpliwi bo również i tu charakter myszy odgrywa duże znaczenie. Łączenie powinno przebiegać na neutralnym terenie. Może być to choćby biurko czy kanapa albo i wanna. W ten sposób zapoznajemy ze sobą myszy i pilnujemy je. Warto by spędziły tam razem chociaż te 10 minut. Następnie wkładamy do klatki. Przed całym aktem klatkę, w której mieszkała mysz, jak i akcesoria trzeba bardzo dokładnie umyć by nie czuć było zapachu poprzedniej. 
Jeśli łączenie nie przebiega po naszej myśli, ponieważ jedna z myszek jest dominująca, możemy sobie pomóc olejkiem do ciasta smarując kupry myszaków i zabawki.
Jeśli i to nie pomoże na dominującego agresywnego osobnika odseparowujemy go na kilka dni do osobnej klatki/pojemnika, po kilku dniach dołączamy ją do reszty stada nie zmieniając ściółki.
Dopóki nie ma krwi, nie rozdzielamy (wyjątkiem są uszy i ogony, ponieważ są mocno ukrwione i delikatne). Mimo pisków, wrzasków, błagania o wypuszczenie z klatki.. Po prostu nie! Nie ingerujemy w to, wszelkie gonitwy, próby kopulacji są normalnym zjawiskiem ustalania hierarchii.
Łączyć ze sobą można myszy w każdym wieku. U mnie do stada samic co kilka miesięcy dochodziły kolejne i raczej nie zdarzały się problemy z łączeniem, może czasem jakieś drobne sprzeczki, które długo nie trwały. Jednak pamiętajmy o tym, że łączenie samców ze samcami niespokrewnionymi lub w różnym wieku przebiega trudniej, co nie poleca się początkującym. Dlatego kiedy zapragnęłam mieć samców wzięłam wszystkie naraz by tego uniknąć.

11. Gdzie kupić?
Na ten moment jest tylko kilka hodowli, ponieważ większość się wykruszyła.
Można także zaadoptować myszki, czasem fundacje lub osoby prywatne mają na oddanie. Sklepy zoologiczne najlepiej omijać, ponieważ jest to typowa mnożarnia. Oczywiście nie mówię o pojedynczych wyjątkach. Myszy odchodziły mi nieraz dokładnie po 3 dniach od zakupu, a średnio żyły 3 miesiące. Hodowle są w kilku miejscowościach, ale jeśli mieszkasz poza to zawsze w grę w chodzi transport.
Polecane przeze MNIE hodowle:
From MouseHouse - Poznań
Z Gryzakowa - Łódź
Halmaus - Wrocław
Aarnikotka Mousery - Świnoujście
In Tenebris - Gdańsk

Moonlight Mousery - Warszawa


Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, a nie znaleźliście na nie odpowiedzi, pytajcie w komentarzach! Systematycznie będę dodawać pytania do postu, by wszystko było w jednym miejscu. :)

6 komentarzy:

  1. Fantastyczny poradnik, dla każdego amatora chcącego zacząć przygodę z tym stworzonkiem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś najlepszym opiekunem zwierząt Kochana i mówię poważnie. Masz wspaniałe serce i dbasz o pupilki. My też dajemy naszmeu Versele Laga :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że tak uważasz. ♥ Jest mi bardzo miło. :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  3. Ooo, dzięki, czekałam na ten post!
    Mój dawny chomik też jadł VL, również uważam że to bardzo dobra karma

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam jedynie chomiki :) Niestety nie mogę przyzwyczaić się do zwierzątek z długimi ogonkami. Chociaż uważam, że myszki są bardzo urocze.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Zawsze odwiedzam swoich komentujących. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)